Jeden z lepszych skeczy, jakie widziałem. Normalnie ani mru mru
Po obejrzeniu “In the head” myślałem, że nic mnie nie zaskoczy.
A jednak
Doskonała Francuska animacja przedstawiająca historię żołnierza, który MUSI umrzeć, ale… nie może trafić do nieba z powodu małej… Nazwijmy to “dysfunkcji mózgu”. Rewelacyjne ujęcia, olbrzymia dawka humoru i emocji. A zawsze myślałem, że francuzi mnie już niczym nie zaskoczą
Wielkimi krokami zbliża się organizowana przez AMS konferencja Bramy Kraju. To już IV edycja tego cyklicznego wydarzenia poświęconego marketingowi miejskiemu i przestrzeni publicznej. W ciągu tych czterech lat w naszych miastach wiele zmieniło się na lepsze. Poniżej przedstawiamy kilka ciekawostek związanych z konferencją.
Czy wiedzą Państwo, że…?
… nakłady na „marketing miejski” w ciągu kilku ostatnich lat wzrosły dziesięciokrotnie? Takiego zdania jest Mateusz Zmyślony, szef Grupy Eskadra, która zajmuje się m.in. promocją regionów. Swój wkład w tę zmianę mają również Bramy Kraju, które promują marketingowe myślenie o mieście.
… że Gdynia ma najlepszy witacz w Polsce? W konkursie na najlepsze konstrukcje promocyjno-reklamowe ustawiane przy wjeździe i wyjeździe z miast, organizowanym w trakcie pierwszej edycji Bram Kraju, zwyciężyła Gdynia z witaczem „Uśmiechnij się - jesteś w Gdyni”.
… Miasto Stołeczne Warszawa ma najlepszy SIM w Polsce? Warszawski System Informacji Miejskiej otrzymał nagrodę główną w kategorii „Najlepsza Realizacja SIM” podczas II edycji Bram Kraju. Jury doceniło pionierskie w Polsce kompleksowe opracowanie Systemu Informacji Miejskiej i uznało, że ten czytelny, wyrazisty projekt oparty na wszechstronnej analizie struktury miasta wyznacza standardy porządkowania przestrzeni miejskiej.
… że jednym z najbardziej rozpoznawalnych mebli miejskich na świecie jest budka telefoniczna w Londynie? Najciekawsze meble miejskie w Polsce wyłoni konkurs na najlepiej zrealizowaną inwestycję w zakresie umeblowania miejskiego, który będzie rozstrzygnięty podczas tegorocznej edycji Bram Kraju.
… Bramy Kraju to pierwszy kompleksowy program marketingu miejskiego? Jest to autorski projekt AMS, poświęcony tworzeniu wizerunku i marki polskich miast, w szczególności poprzez kształtowanie przestrzeni publicznej. Bramy Kraju coraz mocniej funkcjonują w świadomości władz samorządowych, urzędników odpowiedzialnych za architekturę i promocję miast, a także projektów. Świadczy o tym m.in. rosnąca co roku liczba uczestników konferencji oraz liczba zgłoszeń napływających na konkursy.
Po zakończonej kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych, specjaliści NewsPoint postanowili przyjrzeć się publikacjom na temat dwóch najważniejszych kandydatów w polskich serwisach internetowych. Analiza obejmuje okres od 4 maja do 4 października 2008 r. Z raportu wynika, że polskie media online, podobnie jak amerykańskie, prawie przez cały czas trwania kampanii chętniej pisały o kandydacie, który ostatecznie został wybrany przez Amerykanów. Pod sam koniec kampania została zdominowana przez tematykę ekonomiczną.
Liczba artykułów w polskich mediach stopniowo rosła w miarę rozwoju kampanii. W maju liczba publikacji zawierających nazwisko Barack Obama wyniosła 568, natomiast tekstów wymieniających nazwisko kandydata Republikanów pojawiło się niemalże 2 razy mniej, bo 291. Z kolei pod koniec kampanii – w październiku – o Johnie McCainie pisano aż 2475 razy, a o Baracku Obamie – 3082 razy.
W analizowanym okresie w polskich serwisach internetowych napisano o Baracku Obamie łącznie 10515 razy, natomiast o jego kontrkandydacie 7921 razy. Przez większość czasu trwania kampanii kandydat Partii Demokratycznej odnotowywał więcej publikacji, niż kandydat Republikanów. Wyjątkiem jest miesiąc wrzesień, w którym pojawiło się 2327 publikacji o Johnie McCainie, a o jego rywalu – 2152. Wówczas głównym tematem w mediach był krach finansowy w USA oraz działania podjęte przez kandydatów, a zwłaszcza przez Johna McCaina. Próba odłożenia pierwszej debaty telewizyjnej z uwagi na kryzys i walka o porozumienie Białego Domu z Kongresem w kwestii planu ratowania amerykańskiej gospodarki ostatecznie przyczyniły się do klęski kandydata Republikanów.
Najwięcej artykułów o obydwu kandydatach pojawiło się na początku czerwca, w pierwszych dniach lipca, w ostatnim tygodniu sierpnia, pod koniec września oraz w ostatnim tygodniu przed wyborami. W pierwszym tygodniu czerwca przeprowadzane były bowiem prawybory Demokratów, w których Barack Obama pokonał Hillary Clinton i zapewnił sobie nominację na stanowisko kandydata tej partii. Tym samym w mediach pojawiło się mnóstwo informacji o rezygnacji byłej Pierwszej Damy z wyścigu do fotela prezydenckiego, a także publikacji przybliżających sylwetkę Baracka Obamy.
W pierwszych dniach lipca (01.07 – 07.07) medialne trzęsienie ziemi wywołała deklaracja Johna McCaina o wykluczeniu Rosji z Grupy G8. Ponadto, w wyniku spadającej popularności przeprowadzono poważne zmiany w jego sztabie wyborczym. W polskich mediach online szerokim echem odbiła się również wizyta Radosława Sikorskiego w USA i jego rozmowy z Condoleezzą Rice, Johnem McCainem oraz Barackiem Obamą w sprawie tarczy antyrakietowej. W internetowych relacjach z rozmowy z kandydatem Demokratów często wspominano, że na wiosnę tenże senator jako jedyny z trojga wówczas głównych kandydatów do nominacji prezydenckiej (poza nim: senator Hillary Clinton i senator John McCain z Partii Republikańskiej) odpowiedział na ankietę rozesłaną przez organizację polonijną z pytaniami o stosunek do spraw interesujących Polaków.
Nagły wysyp publikacji pod koniec sierpnia (25.08. – 31.08) związany był przede wszystkim z konfliktem gruzińsko-rosyjskim oraz konwencją Demokratów, podczas której Barack Obama uzyskał oficjalną nominację partii na kandydata w wyborach. Polskie media zwracały również uwagę na fakt, iż gośćmi na konwencji byli doradcy polskiego prezydenta ds. wizerunku, którzy wybrali się tam, aby obserwować amerykańskie wzorce prowadzenia kampanii wyborczej. Szeroko komentowano poparcie udzielone mu przez Hillary Clinton, a także nominowanie senatora Joe Bidena na kandydata do urzędu wiceprezydenta. Ponadto często opisywanym tematem było kończące konwencję widowiskowe przemówienie Baracka Obamy, wygłoszone 28 sierpnia na stadionie Ivesco Field w Denver - dokładnie w 45. rocznicę pamiętnej mowy “I have a dream” Martina Luthera Kinga. Dzień później po stronie republikańskiej również miało miejsce bardzo istotne w kampanii wydarzenie – podczas konwencji John McCain oficjalnie wskazał swojego kandydata na wiceprezydenta. Została nim do tej pory niewymieniana wśród typowanych osób, 44-letnia gubernator Alaski Sarah Palin. Zdaniem ekspertów od wizerunku było to bardzo dobre posunięcie, ponieważ pozwoliło odwrócić uwagę mediów od niezwykle udanego przemówienia kandydata Demokratów. Jednocześnie umożliwiło McCainowi zwiększenie poparcia konserwatystów obyczajowych i religijnych, a także zebranie więcej głosów kobiet m.in. wśród tych rozczarowanych przegraną Hillary Clinton.
We wrześniu w publikacjach o kampanii amerykańskiej z uwagi na kryzys na pierwszy plan wysunęły się kwestie ekonomiczne. John McCain postanowił zawiesić kampanię na czas kryzysu i zaapelował do konkurenta o odłożenie pierwszej debaty telewizyjnej w Missisipi do momentu porozumienia miedzy Kongresem i prezydentem w sprawie tzw. planu Paulsona - ratowania amerykańskiego systemu finansowego. Apel spotkał się z odmową i wbrew intencjom Johna McCaina został odebrany jako tchórzostwo. Ponadto, gorliwie popierany przez Johna McCaina plan został odrzucony przez Kongres, i to właśnie głosami Republikanów. To wydarzenie ostatecznie pogrążyło wizerunkowo Johna McCaina, zwłaszcza, że tuż przed wybuchem kryzysu mówił o stabilnych podstawach amerykańskiej gospodarki. Od tego momentu w serwisach internetowych coraz częściej pojawiały się głosy komentatorów, określających to jako największy strategiczny błąd republikańskiego kandydata.
Wygląda na to, że w amerykańskich wyborach nastąpiła powtórka sytuacji sprzed 16 lat. W kampanii w 1992 roku George Bush wydawał się niezwyciężony. Jednakże dokuczliwa recesja, która dotknęła Stany tuz przed wyborami, przyczyniła się do zwycięstwa Clintona, który prowadził kampanię pod hasłem „It’s the economy, stupid” („Liczy się gospodarka, głupcze”).
Do wyszukiwania zastosowano frazy ”Barack Obama” i „John McCain” wraz z ich odmianami. Analiza objęła okres 4 maja 2008 r. – 4 listopada 2008 r.
Warto wesprzeć inicjatywę, którą wsparli (i mam nadzieję będą wspierali) organizatorzy Joe Ride Days. Więcej informacji na stronie - joeridedays.pl oraz poniżej.
Jak wiadomo życie układa się różnie. Szczególnie dobrze wiemy o tym my wszyscy, uprawiający sporty ekstremalne. Parę dni temu poznaliśmy historię młodego alpinisty z Zakopanego, który cierpi na śmiertelną chorobę. Może mu pomóc jedynie operacja w zagranicznej klinice, która wiąże się ze sporymi kosztami. Przygotowując się do zabawy podczas Joy Ride Days poświęćcie pięc minut, żeby poznać historię życia Pawła i jeśli tylko możecie, pomórzcie je uratować. Liczy się każda złotówka.
Alpinista Paweł Kulinicz 29 lat z Kościeliska koło Zakopanego - cierpi na rzadką, śmiertelną chorobę genetyczną ataksję móżdżkowo-rdzeniową, która postępuje bardzo szybko i objawia się między innymi zanikiem mięśni. Jedyną szansą na uratowanie jego życia jest wykonanie operacji w chińskiej klinice, której koszt wynosi około 60-70 tyś. złotych. Wsparcie finansowe jest najważniejsze, a czasu z dnia na dzień coraz mniej! Do akcji włączył się również Polski Związek Alpinizmu oraz zakopiańskie firmy i instytucje.
Więcej na temat zbiórki i Pawła Kulinicza na stronie www.pawelkulinicz.pl.
Każdy z nas może wpłacić jakiś grosz, albo przynajmniej sprawić, że wpłacą inni! Spróbujcie zrobić “wewnętrzną zbiórkę pieniędzy” w firmach, klubach, itp… do których należycie i wpłaćcie ile możecie. Każda suma jest ważna.
Dziś przelew to kwestia jednego kliknięcia. Mamy szansę uratować życie!
Konto Fundacji Mimo Wszystko Anny Dymnej, na które można wpłacać pieniądze dla Pawła : ING BANK ŚLĄSKI 70 1050 1445 1000 0022 7599 1459 z dopiskiem:
akcja - Paweł Kulinicz.
Dobre, ciekawe, interesujące i … tak powinna reklamować się każda impreza. Ponoć było fajnie - sprawdzimy
napiszemy. Na razie spocik
JoyRide Days Promo from Radek Drozdowicz on Vimeo.
Internet się używa

Kursy samoobrony na PG – nie tylko dla studentów politechniki – już po raz szósty organizuje Akademicki Klub Taekwondo „Udar”. Zajęcia są bezpłatne. Zapisy ruszają 2 listopada. Pierwsze zajęcia – 16 listopada. W ubiegłym roku akademickim w politechnicznych kursach samoobrony wzięło udział niemal dwieście osób, 60 proc. z nich to kobiety.
– Organizowane przez nas szkolenia z zakresu samoobrony cieszą się coraz większym zainteresowaniem, zwłaszcza studentek. Każdego roku rośnie liczba uczestników, także tych spoza Politechniki Gdańskiej. Fakt ten świadczy z pewnością o zapotrzebowaniu na tego typu zajęcia wśród społeczności studenckiej – twierdzi absolwent Politechniki Gdańskiej, Piotr Rybka, instruktor Bezpłatnego Adaptacyjnego Kursu Samoobrony. – Studenci chcą nauczyć się właściwej reakcji na zagrożenia, takie jak napaść, pobicia oraz gwałt.
Nowością będzie możliwość trenowania z żywym „napastnikiem”. Bez lęku, specjalny strój ochroni symulanta przed urazami.
– Dotychczas uczestnicy kursu ćwiczyli techniki samoobrony, „w powietrze”, na sprzęcie oraz z partnerem, a więc z wykorzystaniem niewielkiej siły. Zdecydowaliśmy się na napastnika ubranego w specjalną zbroję osłaniającą przed ciosami. Dzięki temu kursanci poczują rzeczywiste zagrożenie ze strony agresora, a tym samym realnie sprawdzą swoje umiejętności samoobrony – mówią Piotr Rybka i Ernest Lachowicz, organizatorzy kursu.
Poza zajęciami praktycznymi, kurs obejmuje również część teoretyczną. Policjant z III Komisariatu Policji w Gdańsku Wrzeszczu omówi między innymi prawa osoby poszkodowanej.
– W tym roku chęć pomocy wyraził psycholog, który opowiedzieć ma uczestnikom o tym, jak zachować się w trakcie napaści i bezpośrednio po niej. Przede wszystkim jednak zdradzi kursantom jak nie prowokować niebezpiecznych sytuacji i w jaki sposób ich unikać – zapowiada Piotr Rybka.
Idea prowadzenia kursów samoobrony na Politechnice Gdańskiej narodziła się sześć lat temu. Inicjatorem był prof. Władysław Koc, ówczesny prorektor ds. kształcenia PG. Zasugerował członkom klubu taekwondo „Udar”, organizowanie regularnych szkoleń dla studentów, by uświadomić im, jak radzić sobie w wielkomiejskim środowisku w obliczu niebezpieczeństw.
Organizatorem Bezpłatnego Adaptacyjnego Kursu Samoobrony jest Akademicki Klub Taekwondo „Udar”. Treningi prowadzą absolwenci Politechniki Gdańskiej: Paweł Procaj i Piotr Rybka, których wspiera kilkunastoosobowa, przeszkolona grupa studentów, zawodników klubu Udar. Od sześciu lat w przygotowaniu zajęć pomagają instruktorzy technik i taktyk interwencji Policji ze Złotej Karczmy oraz III Komisariat Policji z Gdańska Wrzeszcza. Pomocą służą także pracownicy Studium Wychowania Fizycznego i Sportu PG oraz Samorząd Studentów PG.
Tegoroczna edycja kursów rozpocznie się 16 listopada. Zajęcia odbywać się będą w hali Akademickiego Ośrodka Sportu przy ulicy Zwycięstwa 12, przez cztery kolejne niedziele, zawsze o godz. 12.00. Uczestnicy powinni wyposażyć się w wygodny strój sportowy.
Uwaga! Od 2 listopada trwają zapisy na kursy samoobrony. Formularz zgłoszenia znajdziesz na stronie klubu UDAR: www.taekwondo.pg.gda.pl
Jeśli nie masz dostępu do Internetu, po prostu przyjdź na kurs. Zapiszesz się przed zajęciami.
Zawsze niedziela, godz. 12.00, hala Akademickiego Ośrodka Sportu, ul Zwycięstwa 12, Gdańsk Wrzeszcz – 16 listopada, 23 listopada, 30 listopada, 7 grudnia, 14 grudnia